W 2025 roku greckie obiekty noclegowe odnotowały 156,3 mln noclegów. Niemal połowa z nich przypadła na zaledwie dwa regiony kraju.
Grecja przyciąga coraz więcej turystów
Grecki Urząd Statystyczny ELSTAT podsumował dane dotyczące wykorzystania miejsc noclegowych w 2025 roku. Wynika z nich, że w hotelach, pensjonatach, na kempingach i w innych obiektach zakwaterowania zarejestrowano 156,3 mln noclegów. To o 2,2 proc. więcej niż rok wcześniej.
Jeszcze wyraźniej wzrosła liczba przyjazdów do obiektów noclegowych. W 2025 roku było ich 38,2 mln, czyli niemal 3 proc. więcej niż w poprzednim roku.
Za wzrost odpowiadali zarówno turyści krajowi, jak i zagraniczni. Ci drudzy zdecydowanie dominowali jednak w greckich obiektach noclegowych. Odpowiadali za prawie 74 proc. wszystkich przyjazdów oraz aż 84 proc. noclegów.
Dwa regiony zgarniają niemal połowę noclegów
Najciekawsze w statystykach ELSTAT jest jednak to, gdzie turyści spędzali czas.
Najpopularniejszymi regionami Grecji w 2025 roku były Wyspy Egejskie Południowe oraz Kreta. Wspólnie odpowiadały za:
- 39,5 proc. wszystkich przyjazdów turystów,
- aż 49 proc. wszystkich noclegów.
Oznacza to, że niemal co druga noc spędzona przez turystów w greckich obiektach noclegowych przypadła właśnie na te dwa regiony.
Nie jest to szczególnie zaskakujące. Wyspy Egejskie Południowe obejmują między innymi tak popularne kierunki jak Rodos, Kos czy Santorini. Kreta z kolei od lat należy do najchętniej wybieranych greckich wysp przez zagranicznych urlopowiczów.
Nie tylko Kreta i Rodos. Turyści wybierają też inne regiony
Choć dwa wspomniane regiony zdecydowanie dominują, turyści chętnie odwiedzają również inne części Grecji.
Attyka, w której znajduje się Ateny, odpowiadała za 15 proc. wszystkich przyjazdów. Macedonia Środkowa miała udział na poziomie 12,5 proc., a Wyspy Jońskie – 13 proc.
Co ciekawe, Wyspy Jońskie mogą pochwalić się najwyższym w całej Grecji rocznym wykorzystaniem miejsc hotelowych. W 2025 roku wskaźnik ten wyniósł tam 59,7 proc.
Dla porównania na Krecie było to 54,9 proc., na Wyspach Egejskich Południowych 51,8 proc., w Macedonii Środkowej 51,6 proc., a w Attyce 51,2 proc.
Brytyjczycy najważniejszymi zagranicznymi gośćmi
Grecja w ogromnym stopniu opiera swoją turystykę na gościach z zagranicy. Europa odpowiadała za 80 proc. przyjazdów oraz aż 90 proc. noclegów zagranicznych turystów.
Najważniejszym europejskim rynkiem dla Grecji pozostaje Wielka Brytania. Brytyjczycy odpowiadali w 2025 roku za ponad 12 proc. wszystkich zagranicznych przyjazdów i niemal 16 proc. noclegów. Duże znaczenie mają również Niemcy – ich udział wynosił 7,5 proc. przyjazdów zagranicznych oraz 9 proc. noclegów.
Wśród dziesięciu najważniejszych rynków pod względem liczby noclegów znalazła się także Polska. Polscy turyści odpowiadali za 1,8 proc. noclegów zagranicznych gości w Grecji.
Wakacje w Grecji wciąż są mocno sezonowe
Statystyki pokazują również, że Grecja nadal pozostaje przede wszystkim kierunkiem wakacyjnym.
Od lipca do października 2025 roku przypadło 57 proc. wszystkich przyjazdów oraz niemal dwie trzecie wszystkich noclegów w całym roku.
Najbardziej intensywnym miesiącem był sierpień. Tylko w tym jednym miesiącu odnotowano 19 proc. wszystkich przyjazdów i prawie 22 proc. noclegów.
To pokazuje, jak ogromne znaczenie dla greckiej branży turystycznej ma sezon letni. Jednocześnie rosnąca popularność Grecji poza szczytem sezonu może być dla kraju sposobem na lepsze wykorzystanie hoteli i infrastruktury przez większą część roku.
Grecja nie zwalnia
Dane za 2025 rok potwierdzają, że zainteresowanie Grecją pozostaje bardzo wysokie. Kraj przyciągnął więcej turystów i odnotował wzrost liczby noclegów, a największe zainteresowanie nadal skupia się na najbardziej znanych wyspach i regionach.
Dla osób planujących wakacje oznacza to jednak również coś jeszcze. Kreta, Rodos, Kos czy Santorini pozostają niezwykle popularne, dlatego w szczycie sezonu można spodziewać się dużego ruchu turystycznego.
Jeśli ktoś szuka spokojniejszej Grecji, warto więc spojrzeć także na mniej oczywiste kierunki. Popularność kraju jest ogromna, ale ruch turystyczny nie rozkłada się równomiernie. Najnowsze statystyki pokazują to wyjątkowo wyraźnie.